Prespa – zapomniane jezioro

| |

Po drodze z Bitoli do Ochrydy postanowiliśmy zobaczyć Prespę – kolejne macedońskie tektoniczne jezioro, leżące u zbiegu granic Macedonii, Albanii i Grecji. Ponieważ czas nas trochę gonił, przejechaliśmy tylko zachodnim brzegiem, zatrzymując się na kawę w ośrodku wypoczynkowym Oteševo. Przy wjeździe do ośrodka postawiono ogromną tablicę z napisem „Hotel Resort Oteševo“, a za nią znaleźliśmy niewielki hotel, mający lata świetności za sobą z małą restauracyjką i plażę, na której opalało się kilka osób. Do kawy wybraliśmy coś, co urzekło nas nazwą „Pohovana Zdenka“, a okazało się być pysznym smażonym topionym serem.
Zachodni brzeg jeziora sprawia wrażenie, jakby świat o nim zapomniał, jest zarośnięty i praktycznie nie ma na nim kąpielisk, ale za to wygląda dziko i uroczo. Z Oteševa śladami albańskiej ciężarówki pojechaliśmy na południe i po kilku kilometrach skręciliśmy w stronę Ochrydy. Wspinając się serpentynami przez park narodowy Galičica podziwialiśmy widok na Prespę to z lewej, to z prawej strony, aż nagle wjechaliśmy na przepiękną przełęcz, na końcu której znaleźliśmy punkt widokowy na Jezioro Ochrydzkie. Stała tu już grupa Macedończyków, chłodzących silniki swoich samochodów i podziwiających niesamowity krajobraz…
Jeżeli będziecie dłużej w Ochrydzie, obowiązkowo wybierzcie się w góry, czy to samochodem, czy to pieszo – warto!
Po kilkunastu minutach zjazdu kolejnymi serpentynami dotarliśmy do głównej drogi Ochryda – Sveti Naum, która doprowadziła nas już prosto do celu: naszej ukochanej Ochrydy!

Previous

Malovište – sielski pejzaż

Novi Sad – stolica Vojvodiny

Next